Miesiąc: Maj 2016

Cieszę się każdą chwilą, doceniam każdą minutę.

Pewnie Was niczym nie zaskoczę, ale podzielę się moimi spostrzeżeniami, przemyśleniami. Będzie to też pewnie rodzaj doświadczenia, ale nie chcę udzielać nikomu rad, ponieważ każdy żyje według swoich zasad, przekonań i schematu.

Z upływem lat łapie się na tym, że zamiast imprezy całonocnej więcej radości sprawia mi położenie się o 22.00 do łóżka i obejrzenie dobrego filmu. Wcale to nie oznacza, że jestem, tetryczką ja po prostu zrozumiałam swoje potrzeby. Fakt należy cieszyć się życiem, żyć pełnią życia, ale przecież każdy robi, to na swój sposób przecież zasada jest prosta: ŻYJ TAK, ABY DĄŻYĆ DO BYCIA SZCZĘŚLIWYM.

Pierwszym i najważniejszym elementem jest, zrozumienie co tak naprawdę sprawia nam przyjemność. Przecież w życiu nie chodzi o to, aby zarabiać dużo kasy, jeździć wypasioną furą itp. ale aby każdy dzień zaczynać z uśmiechem na ustach. Spełniać swoje marzenia, mówić to, co się myśli i czego się oczekuje. Zaczęłam być asertywna (może zawsze taka byłam). Zaczęłam unikać ludzi, którzy mnie nie szanują, ponieważ mam szacunek do samej siebie, Nie mam powodu podlizywać się komuś, kto uważa mnie „za nic.

Dbam o swoich przyjaciół o tych najbardziej wartościowych których mam, którzy są przy mnie w najgorszych i najlepszych momentach mojego życia. Bez nich byłabym nijaka.

Przestałam zabijać się przez konwenanse, nie liczę już rzeczy, których mi nie wolno czy których mi nie wypada. Mój związek chcę stworzyć z osobą, z którą lubię spędzać czas. Nie chcę związku, który opierałby się na przyciąganiu fizycznym i dobrym rżnięciu, ponieważ takie związki wypalają się bardzo szybko. Chcę być z osobą, która będzie się bać tego, że może mnie stracić.

Przecież nie chcę, już patrzeć jak ucieka mi życie. Przesterowałam swoją głowę na pozytywne myślenie, żeby cieszyć się życiem.



Tak samo skrzywdzona tak samo oszukana.

Są kobiety, którym wciąż się wydaje, że lepszy jakikolwiek facet, nawet debil, który należy do innej niż żaden. Nie ma nic podlejszego niż zabrać komuś męża i ojca dziecku. Jaką trzeba być kobietą, żeby w ten sposób postąpić. Takim kobietą wydaje się, że złapały współczesnego supermena. Nie przeszkadzam im to, że muszą nie raz wspierać facetów finansowo. Wymieniają większość garderoby twierdząc, że obecna do niczego się nie nadaje, no fakt żadna kochanka nie chciałaby, aby jej facet miał nawet gacie z przeszłości. Jakie ona są wtedy naiwne, ale pewnie dlatego, że boją się, że szybko się mogą znudzić. Czasem zdarza się, że facet, który odchodzi od żony i przeprowadza się do kochanki i tak przyjeżdża do domu pod pretekstem np. zobaczenia się z dzieckiem i zdarza się tak, że wyląduje nie raz nie dwa w łóżku ze swoją mimo wszystko jeszcze żona. Więc zadaje sobie pytanie, kim jest dla niego kochanka? Odpowiedź jest bardzo prosta, chwilowym zapomnieniem o codzienności. Każdy facet, który odchodzi od żony gra przed kochanką męczennika i skrzywdzonego przez los faceta. Dlaczego to robi? ano dlatego, że to jest jedyny argument, który może użyć. Zazwyczaj w ich opowieściach jest tak: że żona go nie rozumie, że razem ze sobą nie śpią, niestety każda kochanka to słyszy.

Teraz wiem, że jeżeli miałabym opierać swoją miłość na kłamstwie i pustych słowach lepiej podarować ją innej.



Słowa.

Miłość to podarować siebie bezwarunkowo. Podarować miłość, a nie poświęcać się. Słowo „miłość” czy „kocham Cię” używane tak często bez zastanowienia dla polepszenia, uratowania czy oczyszczenia sytuacji. Łatwo się je wypowiada, ale czy to wystarczy, czy wszystko da się tymi słowami naprawić? Niestety nie, teraz wiem, że te słowa tak łatwo jest unieważnić.

Obecnie te słowa przekształciłam w trwałe, prawdziwe uczucie. Przyjęłam odpowiedzialność za to, co buduję na nowo. To mi zapewnia bezpieczeństwo, poczucie sensu i radość z każdej spędzonej wspólnie chwili. Jest to bardzo trudną, ale uczę się tego.