Dziś w nocy na świat przyszedł Maksymilian syn moich przyjaciół z Niemiec. Chłopiec jest prześliczny. Rodzice Maksa  też czują się dobrze. Tata do samego końca był przy porodzie. Dzielnie wspierał swoją ukochaną i jako pierwszy powitał na tym świecie synka.

Widząc szczęście rodziców, patrząc jaką tworzą piękną parę i jakie ogromne znaczenie ma dla nich słowo „rodzina” pragnę Im z całego serca pogratulować.

Też pamiętam narodziny mojej córeczki. Było to 15 lat temu ale takich momentów nigdy się nie zapomina. Mam ten obraz przed oczami mimo że upłynęło tyle lat. Był to najpiękniejszy dzień w moim życiu. Wtedy też byliśmy „rodziną”, czekaliśmy na narodziny Naszej księżniczki. Poród przebieg bez żadnych komplikacji, gładko i szybko. Przy porodzie nie byłam sama więc świadomość że ma się bliską osobą jest bardzo ważne i dodaje sił. Mimo że po latach Nasze drogi się rozeszły to zawsze On będzie częścią Naszej historii.