Miesiąc: Czerwiec 2018

Mój tata wszystkim znany jako…

Dziś 23 czerwca, czyli Światowy Dzień Ojca. Bardzo się ciesze, że kolejny rok dane mi było ten dzień świętować z moim najkochańszym tatą, moim autorytetem.

Tata dawał i daje mi poczucie bezpieczeństwa, zawsze wiem, że mogę na niego liczyć. Choć często nasze relacje miały charakter krętej drogi, to w konsekwencji zawsze znajdywaliśmy i znajdujemy wspólny język i dochodzimy do wspólnego konsensusu. Tata to, osoba która, nauczyła mnie szczerości. Tak, szczerości za która, czasem przychodzi mi płacić wysoką cenę, ale wiem, że warto. Pozytywna więź z tatą daje mi świadomość, że dobrze czuje się we własnej skórze i rozwija we mnie poczucie własnej wartości.

Tata traktuje mnie zawsze z szacunkiem i miłością, jestem mimo swojego wieku (39 lat) nadal jego oczkiem w głowie, ale też zdarza mam, się w naszych relacjach, że mamy inne spojrzenie na świat. Tata uważa, że jestem młoda i nie znam życia, a ja z kolei uważam, że ma przestarzałe poglądy które, nie pasują do dzisiejszego świata. Tata czasem też zapomina, że nie jest w stanie mnie uchronić przed złem i niebezpieczeństwem, choć rozumiem jego obawy. Czasem drażni mnie jego nadopiekuńczość, ale w głębi duszy go rozumiem, bo sama jestem matkom która, postępuje podobnie.

Jako dziecko na pytanie, czy znam, jakiegoś superbohatera wymieniałam: batmana, supermena. W dorosłym wieku mogę śmiało napisać, że dla mnie superbohaterem nie jest bohater z bajki czy filmu, ale jest nim mój TATA.



Powrót z inspiracją

Witajcie Moi kochani czytelnicy. Dałam Wam trochę od siebie i swoich wpisów odpocząć. Mam nadzieję, że choć trochę wam brakowało wpisów które, dla was przygotowywałam do czytania. Potrzebowałam takiego resetu od bloga, aczkolwiek nie zapomniałam o nim, ponieważ ten blog jest tak jak już kiedyś pisałam częścią mojego „nowego życia” które, musiałam zacząć 3 lata temu.

Oczywiście, żeby blog żył, potrzeba nie tylko moich wpisów, ale też waszej obecności na nim. Często spotykam się z pozytywnymi komentarzami na temat MSI, ale są też tacy co, pewnie cieszą się, że przestały się tu pojawiać wpisy, ale cóż, pociesze was, wróciłam.

Mam również nadzieję, że ta przerwa nie spowoduje, że mój blog będzie jak rozbity dzbanek który, niby sklejony, a jednak już nie taki sam jak kiedyś. Zostawiłam bloga w bardzo dobrej „kondycji” i powracam na bloga który, bardzo fajnie jest pozycjonowany dzięki wam.