Anioł powiedział naiwna i pogłaskał po głowie

Kiedyś Krystyna Prońko wylansowała utwór „Jesteś lekiem na całe zło”. Tytuł piosenki można przełożyć na swoje życie, przecież każdy z nas, w życiu przechodzi chwilę szczęśliwe, ale też chwilę zwątpienia, czy załamania, ale najważniejsze, w tym wszystkim to mieć kogoś do kogo można skierować właśnie te słowa „jesteś lekiem na całe zło”. Jaką siłę mają te słowa, wie tylko ten który, ma u swojego boku taka osobę, takiego „anioła stróża” który, jest zawsze niezależnie od sytuacji, dni czy pory roku. Jest zawsze i wszędzie.

Piękne uczucie kiedy, można chłonąć chwile z taką osobą, całym sobą. Wtulając się, w taką osobę, czuć jego siłę ramion. Te, chwilę są takie idealne, wypełnione radosnym spokojem, pewnością, że wszystko może być, w porządku. Nie ma piękniejszego uczucia jak pozwolić „aniołowi” ułożyć wspólny plan podróży zwanej życiem. Pozwolić mu się zatroszczyć o wszystko, co będzie potrzebne do przetrwania. On potrafi przewidzieć niespodziewane sytuacje z którymi, można się spotkać po drodze.

Mieć „anioła” obok który, zrobi wszystko dla mojego dobra, nigdy mnie, nie zawiedzie, dając poczucie bezpieczeństwa. W nim jest bardzo dużo zwyczajności, ale  też codziennej troski o najprostsze sprawy. Ufam mojemu „aniołowi”, gdy coś mi obieca, zrobi to. Jest lojalny wobec mnie. Dba o ludzi, bo jest prawdziwym „aniołem ludzkich serc”.

Dużo rozmawiamy. Wiem, że cokolwiek powiem, zostanie zrozumiałe. Przy nim mogę mieć prawo do wszystkich moich uczuć, wątpliwości oraz moich lęków i pomyłek. Mogę być sobą i jestem  w pełni akceptowana.

Podstawą to uwierzyć w „anioła” i wiedzieć, że ma Twoje oczy.