Gdy Ja tonę Ty toniesz razem ze Mną

Żadna z Nas po pierwszym spotkaniu nie postawiłaby ani grosza na to że ta znajomość przerodzi się w przyjaźń. A jednak mimo różnicy wieku Nasza przyjaźń  jest czymś wyjątkowym, bardzo osobistą relacją dwóch kobiet które były i są na różnych płaszczyznach życia. W tej przyjaźni czuję się bezpieczna, nie muszę udawać kogoś innego ani przekonywać że zasługuję na nią. W przyjaźni potrzeba chwili ciszy i milczenia a za razem otwartości i dzielenia się przeżyciami. Nie można jednak wymagać że będziemy „czytać” w swoich myślach. Jako Moja przyjaciółka znasz granicę swojej obecności w Moim życiu. Respektujesz Moje prawo do bycia z innymi. Jesteś niezwykłym towarzyszem w Moim życiu.Jesteś dla Mnie schronieniem, najlepszą „polisą” na życie i lekarstwem w trudnych chwilach.

To co jest niesamowite w Naszej przyjaźni, to że w Naszym życiu tak wiele się zmieniło a My nadal możemy na siebie liczyć. Nie tylko wtedy kiedy jest Nam źle ale również wtedy kiedy jest Nam dobrze. Na przestrzeni lat wiem że Nasza przyjaźń nabrała głębszego poczucia bezpieczeństwa. Nie potrzeba Nam codziennych plotek, setek SMS-ów. Nasza przyjaźń dopuszcza sytuację, że możemy się nie słyszeć nawet 2 miesiące i to kompletnie nic nie zmienia.

Byłaś że mną gdy kończyłam pewien etap życia, Ja z kolei byłam z Tobą gdy Ty zaczynałaś swój nowy etap życia. Wyróżniłaś Mnie i pokazałaś że przyjaźń jest dla Ciebie czymś bardzo ważnym chociaż by wtedy kiedy poprosiłaś Mnie na swojego świadka. Jaki paradoks Ty Moim świadkiem na sprawie rozwodowej a Ja Twoim świadkiem na ślubie.

Przyjaciel staje się fragmentem naszej biografii, jak data urodzenia, pierwsza szkoła czy imiona rodziców.