Kwiaty dla Niej.

Jedno z najboleśniejszych doświadczeń to zdrada. Nie musimy odbierać tego w kategorii tragedii, aczkolwiek na początku nie da się inaczej, dopiero po długim czasie możemy spojrzeć na to z innego punktu widzenia. Przecież nic nie dzieje się bez przyczyny. Przyczyna leży na różnej płaszczyźnie związku.

Często w kochance widzimy całe zło, bo gdyby nie ona nasze życie rodzinne kwitłoby, nie rozstalibyśmy się. Czujemy się ofiarami, cierpimy, a przecież sprawa jest, prosta nasz mężczyzna nas zdradził. Co to oznacza? Że są wokół nas kobiety wampy, które odurzają Bogu ducha winnych mężczyzn, ściągając ich na manowce. To przecież śmieszne, nie można sobie tak po prostu wziąć faceta, który jest w związku, on tego też musi chcieć. On stwierdza ze zgrozą, że lata mijają i coś trzeba zmienić w życiu. Nie oznacza to, jednak że nie kochał swojej kobiety, że nie chciał z nią mieć dzieci i to się udało, stworzyli rodzinę, na której tak bardzo oby dwóm zależało. Szli wspólną drogą, która na początku była pociągająca, bo bezpieczna, ale z czasem stała się nużąca i wymagająca. On zaczął za czymś nagle tęsknić, czegoś chciał, czegoś mu brakowało. I raptem na jego drodze pojawia się Ona nieznana, interesująca a przede wszystkim widząca w nim ‚Mężczyznę. Nagle jego życie zostaje, zresetowane nadając nowy sens jego życiu. Nagle zaczyna czuć, że żyje, że dla kogoś jest dużym zainteresowaniem.

Często związek wręcz chce być ratowany, zdrada jest wówczas takim sygnałem alarmowym do ratowania tego wszystkiego, ale zdarza się też tak jak w moim przypadku, że nie ma już czego ratować i trzeba się rozstać. Warto też zdobyć się na podziękowania dla Niej bo gdyby nie Ona nadal tkwilibyśmy w letargu, w związku, w którym krzywdzimy siebie nawzajem. A tak mamy kolejną szansę na spełnione, prawdziwe życie.

Dziękuje Ci, udowodniłaś mi, że 15 lat małżeństwa i dziecko to za mało by utrzymać faceta przy sobie, jest cały Twój.