Zakochanie z 365 dniowym zauroczeniem

Od kilku dni mieliśmy okazję na każdym kroku spotykać pięknie ustrojone witryny sklepowe, sklepy i inne miejsca wypełnione kolorowymi serduszkami w dużą przewagą serc w kolorze czerwonym a, to wszystko za sprawą wczorajszego święta zwanego Walentynkami. Restauracje wypełnione zakochanymi parami trzymającymi się za ręce, patrzących sobie w oczy i wyznających sobie miłość, Dużo też osób w dniu, wczorajszym otrzymała kolorową karteczkę z podpisem „Twoja Walentynka”  „Twój Walenty”.

Ile par na świecie tyle sposobów na spędzenie tego dnia tak, aby stał się on dniem wyjątkowym dla ukochanej czy ukochanego. Mimo że, cały świat obchodzi to święto to jednak nie każdy, jest zwolennikiem jego. W moim gronie zauważyłam, że ludzie są podzieleni na trzy grupy. Są Ci co, nie cierpią tego święta, ponieważ nie lubię, nie chcą lub nie mają z kim. Są też tacy, co obchodzą to święto, gdyż są szczęśliwie zakochani, wręczają sobie drobne prezenty, aby pokazać i uświadomić drugiej osobie jak bardzo jest ważna. Jest też grupa moich znajomych która, mimo że jest szczęśliwie zakochana to, nie celebruje tego święta, ponieważ wychodzi z założenia, że walentynki można obchodzić każdego dnia i każdego dnia można drugiej połówce pokazać, jak bardzo jest wyjątkowa.

Ja, osobiście do tego święta podchodzę z przymrużeniem oka, ale uważam, że jest to miłe święto, gdyż przy natłoku codziennych obowiązków ciężko czasem znaleźć czas na wspólne chwile, aczkolwiek jeżeli nam na kimś zależy, to nawet w najbardziej trudny dla nas dzień można znaleźć, choć chwilę na ukochanej osoby.

Miłość i wyznawanie miłości jest trudną sztuką, ale trzeba kochać tą, jedyną osobę przez 365 dni w roku, mając przy tym świadomości, że kochając drugiego człowieka, trzeba cały czas pracować nad sobą.