Trudny moment

Trudne momenty dotykają każdego z nas. Potrafią w jednej chwili przewartościować nasze życie. Zburzyć wszystko, co sobie zbudowaliśmy i do czego przywykliśmy. Trudne momenty sprawiają, że stajemy prawdą przed sobą.

Zazwyczaj siedzimy, zadręczamy się myślami, płaczemy i czujemy niemoc. Niestety tak właśnie zareagowałam i reagowałam w momencie jednego z najtrudniejszych momentów w moim życiu. Szybko jednak się otrząsnęłam po pierwsze, nie miałam wyjścia, a po drugie od razu chciałam coś zmienić, aby nie czuć bólu. Zaczęłam wyciągać wnioski z tego, co mnie spotkało. Ta lekcja pozwoliła mi się jeszcze lepiej poznać. Dzięki temu, że odkryłam siebie i swoje możliwości zaczęłam się rozwijać.

Oczywiście byłabym hipokrytką jak bym napisała, że nie miewam problemów, bo tak nie jest. Problemy były, są i będą i jestem tego całkowicie świadoma. Jeżeli pojawi się u mnie problem to od razu, szukam jak najwięcej opcji i możliwości. Z planu, A który nie wypalił, przechodzę automatycznie do planu B. Uczę się, czytam, szukam inspiracji i działam.

Teraz już wiem, że jak los nam coś zabiera prędzej czy później wypełnia pustkę nowym, lepszym. Codziennie jestem wdzięczna za to, co mam, nie jestem roszczeniowa wobec całego świata. Codziennie dziękuje za ludzi których mam obok siebie. Uczę się dziękować za każdą trudność i kryzys w moim życiu.



Piękna czy normalna

Po pięciu latach od rozstania, wraca “przeszłość”. Dzwoni zadając pytanie czy może wejść na kawę? Czy jest możliwe wypicie kawy z piękną kobietą bo normalną ma w domu?!

Rozstanie z “przeszłością” było dla mnie jak tsunami i mimo, że woda już dawno opadła nadal czuję smród i brud.

Te pięć lat pokazały, że osiągam swoje małe sukcesy prywatne i zawodowe, przez co staje się jeszcze bardziej doskonała. Sprawia to, że “przeszłość” uświadamia sobie, że wcale nie byłam aż taka zła i beznadziejna. Zaczyna analizować czy być z piękna czy normalną.

A może “przeszłość” obmyśliła sobie doskonały plan, że w domu będzie grał rolę idealnego narzeczonego a po godzinach rolę kochanka?

Nie przypuszczałam, że tak szybko to napiszę ale żal mi Ciebie kobieto bo jesteś z mężczyzną, który uważa, że jesteś nudna czyli “normalna”. Mieszkanie z Tobą jest dla niego szpitalem polowym, w nim się regeneruje. Patrząc na Ciebie nudna Madonną przypomina sobie “przeszłość” którą chciałby ponownie zaliczyć do “przyszłości”. Nie masz w sobie kobiecości ale za to masz miłość do zwierząt. Zawsze coś.

Nie powinnam Ci dawać rad ale to zrobię bo mimo, że jesteś głupia to nie zasługujesz na to. Jeżeli Twój mężczyzna nie jest w stanie widzieć w Tobie towarzyszki życia a jednocześnie tej z którą może szaleć w nocy i nie widzi w Tobie tych dwóch aspektów naraz to znak, że czas na seksuologa no chyba, że chcesz być notorycznie zdradzana. TWÓJ WYBÓR. KARMA WRACA!!!

P.S

Przytoczę słowa mojej przyjaciółki: “przyjaciółką jesteś idealną ale za wroga bałabym Cię mieć”.



Kochana córeczko

Czas tak szybko przemija. Zdecydowanie za szybko. Wszystko jest tak ulotne. Niedawno byłam małą dziewczynką a, teraz jestem mamą już dorosłej córki. Nadal jestem jednak córką dla swoich rodziców. Wiem, że kochają mnie nad życie. Okazują mi tę miłość, każdy z rodziców na swój sposób, ale zawsze czuję to za każdym razem, jak się z nimi widzę.

Zawsze chciałam, abyś była tak mocno kochana przez nas, jako rodziców jak ja. Niestety nie byłam w stanie stworzyć dla Ciebie takiej rodziny, ale nie żałuje tego, że związałam się z Twoim tatą, chociaż by dlatego, że owocem tej miłości jesteś Ty, coś najwspanialszego co mnie w życiu spotkało. Starałam się i staram Cię chronić za nas dwóch, ale wiem, że nie jestem w stanie uchronić Cię przed rozczarowaniem, smutkiem, łzami.

Wiem, że zasługujesz na prawdę i lojalność. Nigdy nie daj sobie wmówić, że półprawda jest prawdą. Pamiętaj, że nikt nie jest wart tego, abyś się dla kogoś poniżała, rezygnowała ze swoich pasji i z wartości jakie w sobie masz. Uwierz mi, coś o tym wiem. Wiem, że miłość się kończy, wtedy kiedy jest nieodpowiednia. Dobra miłość nie kończy się nigdy. Ważne, abyście oboje o nią dbali. Nie rezygnuj też dla miłości z przyjaźni.

Masz cudownego chłopaka. Oby dwoje pokazujecie, że miłość to nie zabawka. Zazdroszczę Wam tego w tak młodym wieku. Ja niestety bawiłam się miłością i grałam w grę zwaną “niedorosła miłość”.



Święta bez świąt

“Jeszcze będzie przepięknie, jeszcze będzie normalnie”

Coraz bardziej zaczynam odczuwać izolacje, a tu za chwileczkę Święta Wielkanocne, które będą w tym roku inne niż kiedykolwiek dotychczas. Od kiedy wyprowadziłam się z domu rodzinnego (minęło 20 lat) prawie każde święta spędzałam z rodzicami. Łza mi się w oku kręci, ale wiem, że nie zmienię tego i tak musi być.
Mimo że jest to bardzo trudny okres, to cieszę się faktem, że moi bliscy są zdrowi i, mimo że nie mogę z nimi spędzić tego czasu, to cieszę się, że ich mam.

Kochani czytelnicy to nie jest normalny rok. W okresie pandemii musimy, przestrzegać nałożonych ograniczeń. Ważne, aby w tym trudnym dla nas czasie przesyłać uśmiech, wspierać się. Wam i waszym bliskim życzę dużo zdrowia, bo ono było i jest najważniejsze, o czym się właśnie przekonujemy. Wytrwałości na każdy dzień w okresie Świąt, jak i po Świętach. 



Obudźmy się… wszyscy.

“… Chciwi zysku, daliśmy się pochłonąć rzeczom i oszołomić pośpiechem. Amen…”

Dziś u jednego za swoich znajomych na Facebook przeczytałam ten wpis, bardzo mocno utkwił mi on w głowie. Jakże to prawdziwe, nie sądzicie?!

Uniwersytety, szkoły, firmy zostały zamknięte. Część osób pracuje zdalnie online. Całkowicie został zaburzony nasz codzienny rytm dnia. Zostaliśmy skazani na siedzenie w domu i przebywanie ze sobą 24h na dobę. Dla większości z nas jest to dość nietypowa sytuacja.

Przyszło nam odrobić lekcją pokory. Znaleźliśmy się w sytuacji bez wyjścia. Czujemy, jak byśmy wjechali do tunelu, w którym jest ciemno i od razu zadajemy sobie pytanie, co zrobić, aby się z niego wydostać, żeby zobaczyć światełko na końcu tunelu?

Jak uda nam się wydostać z tego tunelu czego nas to nauczy? Myślę, że każdy powinien sam sobie odpowiedzieć na to pytanie. Sama osobiście uważam, że nic nas to nie nauczy. Świat przez pewien czas po pandemii nie będzie taki sam i tak samo my ludzie przez pewien czas nie będziemy tacy sami. Ta cała sytuacja, sprawi, że będziemy bardziej czujni i ostrożni, ale nie przestaniemy narzekać, oskarżać i obwiniać.



Nie wypuszczaj mnie z rąk

Miłość i przyjaźń to dwie najważniejsze wartości w życiu każdego człowieka. Są tacy, którzy za priorytet stawiają miłość. Uważają, że nie ma piękniejszego uczucia niż prawdziwa, szczera miłość. Są i tac,y którzy uważają, że miłość z czasem przemija lub traci na sile, a przyjaźń zostaje na całe życie.

Ja uważam, że nie ma większego farta w życiu, niż takie, gdy ma się u swojego boku ukochaną osobę i przyjaciela jednocześnie. Taki związek daje dużo radości. Znacie się od podszewki, wiecie, kiedy sobie zejść z drogi jak zaistnieje taka konieczność. Wiecie też, kiedy druga osoba potrzebuje wsparcia, otuchy, ciepła.

Każdy związek (niezależnie ile trwa) zostaje zweryfikowany przez prozę życia. Zdarza się, że najbardziej zakochani w sobie ludzie się rozstają. Nagle przestają widzieć zalety,  w ich głowie roi się od wad partnera.

Związek z przyjacielem to dość ryzykowna inwestycja, gdyż na pewno zmienia się wtedy charakter znajomości. Cały pic polega na tym, aby biorąc za i przeciw umieć stworzyć idealny związek oparty na przyjaźni i miłości. Udaje się to niestety nielicznym.



Koniec Starego Roku

Kończy się Stary Rok, a tym samym kończymy kolejną zapisaną kartkę naszej własnej historii. Dla jednych był to bardzo dobry i udany rok a dla innych był to rok pełen rozczarowań i nieprzewidzianych zwrotów akcji.

Jak to mówią nowy rok więc czas na nowe postanowienia. Ja jednak takich postanowień nie robię. Po pierwsze nie jestem konsekwentna, a po drugie od jakiegoś czasu żyje tu i teraz i cieszę się tym, co mam tu i teraz.

Jedynie czego sobie i wszystkim, których kocham, życzę dużo zdrowia, ponieważ jak jest, zdrowie jest wszystko. Jest uśmiech na twarzy, jest pozytywne myślenie, jest chęć do życia i realizowania swoich pragnień i marzeń.

Żegnając Stary Rok, robimy podsumowania tego, co nam wyszło, czego dokonaliśmy, co zwiedziliśmy oraz to, co zrealizowaliśmy. Ja żegnając małym krokami Stary Rok, przede wszystkim chciałam podziękować mojej córce, która zawsze we mnie wierzy, która jako jedyna wie, co jest dla mnie najlepsze (nawet ja tego nie wiem). Dziękuję mojej siostrze za to, że będąc dojrzałymi kobietami, umiemy ze sobą rozmawiać, wspierać i wiedzieć, że mamy siebie niezależnie od tego, jak bardzo nas życie sprowadzi do parteru.

Dziękuję bardzo mojemu przyjacielowi za to, że go mam. Za poczucie bezpieczeństwa, którym mnie otacza, za niezliczone godziny rozmów. Za wspieranie mojego poczucia wartości, przez co mogę realizować skutecznie moje plany i cele oraz marzenia.

Nie jestem w stanie podziękować i wymienić każdą osobę, która coś wniosła w moje życie przez ten cały rok. Wiem, że nie byłabym w stanie zrealizować tylu rzeczy bez wsparcia życzliwych mi osób, przyjaciół czy rodziny. Jestem wzruszona i ogromnie wdzięczna wszystkim, którzy dobrze mi życzyli, którzy byli ze mną myślami, wspierali mnie dobrym słowem.

I ostatnie podziękowanie. Dziękuję Życiu za wielość doznań, okoliczności, okazji, sytuacji, za ludzi, za sprawy, za przeżycie i za życie.

Happy New Year 2020.



Zrozumieć Ciebie

Moja droga, tak bardzo chciałabym z Tobą porozmawiać, może wtedy zrozumiałabym Twoje postępowanie. Jako dojrzała kobieta, która stara się, rozumieć każdego Ciebie za cholerę nie mogę.

Zbudowałaś swoje szczęście na moim nieszczęściu. Czy kiedykolwiek przeszło ci przez myśl co ja wtedy czułam? Pewnie nie bo po co psuć sobie miłe chwile, prawda?

Pamiętaj jednak, że kobieta powinna czuć się księżniczką przez 365 dni w roku, a nie przez kilka sztucznych chwil. Nie idzie się z facetem do łóżka po wódce, nie odciąga się go od dziecka. Nie zabrania się kontaktu z własnym dzieckiem. Pamiętaj, że wszystko się może obrócić przeciwko Tobie.

Już nie jesteś taka doskonała jak na początku, motylki brzuchu zastąpiło zwątpienie i opowieści Twojego partnera o przegranym życiu i intymnych szczegółach swego związku (z Tobą oczywiście).

Szkoda Mi Ciebie, bo żeby być szczęśliwym, trzeba sobie na to zasłużyć. Każdego dni wstaję i cieszę się, że przyszedł nowy dzień. Wiem, że może mnie spotkać coś miłego i wiem, że dobro wraca do człowieka, a zło wyrządzone innym wróci do Ciebie.



Wierność jest nudna?

Ostatnio bardzo modne robi się wynajęcie testera wierności. Do tej pory kobiety sprawdzały swoich niewiernych mężów/ partnerów wynajmując detektywa, robiąc im awanturę czy sprawdzając im telefon. Świat idzie do przodu i kobiety czy mężczyźni mogą skorzystać z tak zwanej testerki wierności. Co ciekawe z usług takiej testerki nie korzystają tylko osoby, które są w stałych związkach, ale również osoby wchodzące w nowy związek, chcą sprawdzić, czy warto inwestować swoje uczucia, pieniądze i czas. Wszystko zaczyna być w tych czasach kalkulacją.

Jedna z agencji miała nietypowe zlecenie. Dlaczego nietypowe? Ponieważ do tej pory zlecenia, jakie miała ta agencja były od małżonków lub narzeczonych, którzy chcieli sprawdzić wierność swoich partnerów. A tu takie zaskoczenie. Pewnie chłopak, który rozstał się z dziewczyną wynajął testera wierności, który miał sprawdzić obecnego jej partnera. Mężczyzna chciał sprawdzić, czy jego EX dokonała właściwego wyboru co do nowego partnera.

Jeżeli chodzi o mnie nie skorzystałabym z tej usługi. Dlaczego? Uważam, że jest to dość niemoralne. Jeżeli Cię zdradził i odszedł znaczy, że nigdy nie należał do Ciebie. Ja wyszłam z założenia, że jeżeli moja nieobecność niczego nie zmieniła w jego życiu to moja obecność w nim nie ma już żadnej wartości. Skoro odszedł ode mnie to może, dlatego że Ona robiła lepiej loda, jajecznicę lub dobre wrażenie.



Kilka gorzkich słów

Zacznę grzecznie ponieważ mój wpis nie ma być formą obrażenia Was ( nastąpiło to na pewno na samym początku waszych związków z naszymi mężami). Chciałabym abyście uświadomiły sobie, że biorąc czyjegoś męża nie bierzecie tylko i wyłącznie jego jako samca, czy też jego portfela, ale bierzecie również jego bagaż doświadczeń, kredyt i alimenty, spotkania z dziećmi i byłymi żonami.

Nie możecie być zazdrosne, bo i o co? O kontakt z dzieckiem? Przecież to normalne że kontakt z dzieckiem (niezależnie w jakim wieku) zawsze będzie równał się z kontaktem z “byłą”. Skoro już postanowiłyście rozwalić czyjąś rodzinę to chociaż nie rozwalajcie swojej psychiki. Przecież wiedziałyście, że kładąc łapę na czyim mężu będziecie w jakimś stopniu cierpieć.

Po kilku słowach wstępu czas na mój osobisty wpis…..

Biorąc sobie faceta po przejściach musisz wiedzieć, że wzięłaś sobie na głowę jego dziecko, jak również jego byłą żonę, ponieważ będziemy zawsze w jego życiu w taki, czy inny sposób. Musisz sobie to uświadomić i bardziej ufać swojemu facetowi, a jeżeli nie jesteś w stanie tego “ogarnąć” to odejdź, ponieważ nie jesteś w stanie wymazać, ani sprawić, że jego ex i dziecko znikną, to jest jego życiorys i jego bagaż, świadomie wiążąc się z nim wzięłaś go na siebie. Przecież to do Ciebie wraca na noc (do mnie już przestał od jakiegoś czasu) i Tobie mówi, że kocha, tęskni i z Tobą jest.

Pomaganie!!! Nie jest mi potrzebne, świetnie sobie sama daję radę, ale może przyjść taki dzień, że będę potrzebowała tej pomocy od EX i nie będę patrzyła na nic, a już na pewno nie będę patrzeć na Ciebie, ponieważ Ty nie patrzyłaś na nas idąc z Nim do łóżka i rozwalając moją rodzinę.

Dziękuję.

Kurtyna…